Na określenie „cesarzowa polskiego reportażu” reaguje uśmiechem, zaprzecza. Przez piętnaście lat była jednak szefową działu reportażu w „Gazecie Wyborczej”. Jest też współzałożycielką tytułu. Małgorzata Szejnert była gościem Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej.

– Dola reportera jest taka, że nie mamy treściowej specjalizacji – mówiła Małgorzata Szejnert. – Większość z nas przeskakuje z tematu na temat i jest to właściwie suma przypadków. Trudno mówić o tym, że powstanie jakiś cykl. Kieruje nami najczęściej ciekawość.

Właśnie „ciekawość” autorka uznała za najważniejszy element przy wyborze tematu do kolejnego materiału. 

– Często ciekawość wiąże się z poczuciem misji – tłumaczyła. – Ja za każdym razem piszę o czymś innym. Jest to dużym obciążeniem, bo trzeba budować sobie cały ten świat od podstaw. Piszę książki z dużym wsadem historycznym, choć nie mam historycznego wykształcenia. Nie jestem więc przygotowana, żeby tylko odkurzyć pewną wiedzę i ją wykorzystać. Muszę wszystko odkrywać krok po kroku, ale to jest dla mnie właśnie ciekawe. 

Tekst i fot. aka

 

Cały tekst można przeczytać w papierowym wydaniu „Głosu Rawy Mazowieckiej i Okolicy” (29.11)

Tagi kultura

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.1767 sekundy