(fot. Anna Kraćkowska )

- Nie ma w pełni obiektywnych pamiętników. Jest to zawsze zapis subiektywny, ale mamy wiele przykładów na to, że „Pamiętniki” Paska w wielu miejscach są nieocenionym źródłem historycznym pokazującym realia epoki – mówił dr hab. Andrzej Korytko. Przedstawiciel Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie był gościem Muzeum Ziemi Rawskiej.

Bohaterem ostatniego wykładu, na który zaprosili pracownicy muzeum był „Jan Chryzostom Pasek – żołnierz, pamiętnikarz, syn ziemi rawskiej”. Prelekcję wygłosił Andrzej Korytko. Pan doktor zaczął od charakterystyki postaci, którą Pasek przedstawił sam na łamach swojego dzieła.

- Pasek był niesamowicie dumny ze swojego pochodzenia, szlachty, która wyrosła w Mazowieckiem – tłumaczył. – W pewnym sensie charakteryzował epokę, choć nie jest to obraz typowego szlachcica. Świat Mazowszan pokazany został w pewnej soczewce. Pasek był również dumny ze swoich przodków. Starał się na kartach Pamiętników pokazywać tych, którzy zasłużyli się w walkach o kraj. 

W młodości Pasek wykazał się podczas służby wojskowej. Po jej zakończeniu ożenił się i wiódł żywot ziemiański. Świetnie znał język łaciński, szczycił się osiągnięciami w uprawie roli i sprzedaży produktów rolnych. Dużo czasu spędzał również na rozprawach sądowych. Tylko w 1684 roku miał ich aż osiem!

- Kto z państwa pisze dzisiaj pamiętnik? – pytał dr Korytko. Nikt z obecnych na sali nie podniósł ręki. – Poza dokumentacją urzędową i prasą, niewiele dziś archiwizujemy. Mało kto zachowuje smsy czy maile. Technologia zabija naszą obyczajowość. Jestem przekonany, że gdyby nie to, co spisał Pasek, nasza wiedza o XVII wieku byłaby o wiele uboższa.

Syn ziemi rawskiej

Jan Chryzostom Pasek często określany jest mianem Syna Ziemi Rawskiej. Pobierał on nauki w rawskim kolegium jezuickim. W 1667 roku marszałkował sejmikowi podsejmowemu rawskiemu. Aby uhonorować jego postać, Stowarzyszenie Wychowanków Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego w Rawie Mazowieckiej wystąpiło z propozycją budowy pomnika. Przypomniał o tym obecny na spotkaniu w muzeum prof. Eugeniusz Walczuk. – Niestety nasz pomysł nie został przez ówczesne władze zaopiniowany pozytywnie – mówił. – Mówiono wówczas, że Pasek jest niegodny, bo prowadził hulaszczy i pijacki tryb życia. Z trudem otrzymaliśmy pozwolenie na wmurowanie pamiątkowej tablicy.

Temat budowy pomnika wrócił w poprzedniej kadencji. – Wspólnie z burmistrzem Misztalem byliśmy u wojewody łódzkiego. Uznał on wówczas, że Pasek powinien był znakiem rozpoznawczym naszego województwa – tłumaczył prof. Walczuk. – Został przygotowany projekt pomnika, który miał stanąć przed kolegium. Przewidziana była również sesja historyczna. W tej chwili nic się już jednak na ten temat nie mówi. Czekamy na dalsze rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 4

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.2164 sekundy