z miasta

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ28 listopada 2019 | 13:19

(fot. Joanna Kielak)

Wystarczył kwadrans, by z parkingu przy ul. Sobieskiego usunąć auto, które zajmowało miejsce postojowe od kilku lat. Urzędnicy wreszcie podpisali umowę na holowanie wraków, które obrastają mchem na parkingach i poboczach. Usuwaniem złomów zajęli się strażnicy miejscy.

Zajmują miejsca parkingowe i kuszą wandali – na terenie miasta znajdziemy przynajmniej kilka aut, które od miesięcy, o ile nie od lat zalegają na miejscach postojowych wzdłuż ulic i na osiedlach. Auta bez kół, z rozbitymi szybami, urwanymi lusterkami, którymi od miesięcy nikt nie jeździł to zmora praktycznie każdego miasta, także Rawy Mazowieckiej.

Wraki samochodów usuwane są w oparciu o art. 50a Prawo o ruchu drogowym. Przepis wyraźnie wskazuje okoliczności, w których straż miejska, gminna lub policja może usunąć z drogi auto na koszt jego właściciela. Jeśli pojazd został pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub jego stan wskazuje na to, że nie jest używany, właściciel może zostać wezwany do jego usunięcia. Po sześciu miesiącach samochód uznaje się za porzucony. Wtedy przechodzi na własność gminy.

Przepis obowiązuje od dawna. Wraków bez tablic rejestracyjnych przez lata jednak przybywało, a nie ubywało. Do tej pory straż miejska nie mogła usunąć porzuconych aut z prostej przyczyny - miasto nie miało podpisanej umowy na holowanie pojazdów z dróg publicznych. Nie było też wyznaczonego parkingu, na którym wraki powinny być przechowywane przez wymagane pół roku.

- Odpowiednią umowę burmistrz podpisał na początku września tego roku – mówi Sławomir Kaźmierczak, komendant Straży Miejskiej w Rawie Mazowieckiej. – Pojazdy będą odholowywane na parking przy ZGO Aquarium w Pukininie.

Sprawami związanymi z holowaniem aut bez tablic rejestracyjnych czy takich, których stan wskazuje na to, że nie są używane zajmuje się dwóch przeszkolonych strażników miejskich.

Procedura jest jasna – jeśli auto spełnia warunki określone w art. 50a prawa o ruchu drogowym służby mogą wydać dyspozycję o jego usunięciu. Dokument upoważnia strażników do tego, by odholować auto. Wcześniej sporządzana jest dokumentacja fotograficzna i protokół. Dokumentacja zostaje przekazana urzędnikom ratusza, którzy mają obowiązek ustalenia właściciela pojazdu. Mają na to pół roku. Jeśli właściciela nie uda się odnaleźć auto, a raczej to co z niego zostało przechodzi na własność gminy.

Przepisy dają strażnikom możliwość, by odholować wrak bez informowania o tym właściciela, ale na jego koszt. Do tej pory jednak najpierw szukali właściciela. Jeśli udało się go ustalić, był informowany o tym, że ma w wyznaczonym czasie usunąć auto. Tak też będzie i obecnie. Przygotowano nawet wzór pisma. Właściciel auta, które od lat stoi nieużywane na parkingu może znaleźć przyklejony dokument, w którym SM zobowiąże go do usunięcia pojazdu w ciągu siedmiu dni. Jeśli tego nie zrobi strażnicy odholują samochód na wyznaczony parking strzeżony.

Strażnicy w większości wiedzą, gdzie na terenie miasta szukać wraków zalegających na parkingach i chodnikach. Zachęcają jednak mieszkańców, by zgłaszali kolejne. – Będziemy reagować na każde zgłoszenie – zapewnia Sławomir Kaźmierczak.

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 8

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY
  • 2
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.25 sekundy